To strategia. Trzeba je zostawić tam gdzie sąJoanna WieczorekJoanna Wieczorek

To strategia. Trzeba je zostawić tam gdzie są

Nie zabierajmy zdrowych podlotów - apelują w bielskim ośrodku rehabilitacji dzikich zwierząt "Mysikrólik".Większość ptaków opuszcza swoje gniazda będąc nie w pełni samodzielna. Ludzie chcą im pomóc, bo myślą, że matka je porzuciła. To błąd. Dalszy proces wychowania młodych odbywa się poza gniazdem. My zabierając podlota robimy mu krzywdę. - Rozpierzchnięcie się młodych po okolicy, to strategia obronna zmniejszająca szanse ataku drapieżnika na cały lęg - podają specjaliści.

Jak mówi Sławomir Łyczko, w "Mysikróliku" lawinowo ostatnio dostają zgłoszenia z prośbą o pomoc w zaopiekowaniu się podlotem. Stąd apel o to, by młodych, zdrowych ptaków nie zabierać. Posłuchaj.
 
Jak możemy pomóc na tym etapie rozwoju ptaków? Mając pod kontrolą nasze psy i koty. Dotyczy to zarówno ogródka, na którym często gdzieś w trawie dorastają podloty jak i spacerów do parku. 

fot. print screen, źródło: profil fb Ośrodek Rehabilitacji "Mysikrólik".
 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: