Nie było sprawy w sądzie z KocianemMagda FritzMagda Fritz

Nie było sprawy w sądzie z Kocianem

Podbeskidzie nie ma żadnych zaległości wobec Jana Kociana. Według informacji Polsatu Sport, bielski klub przegrał sprawę w sądzie ze słowackim trenerem i ma mu wypłacić 400 tys. zł. Ma też dług wobec innego byłego trenera Dariusza Dźwigały. Takie rewelacje pojawiły się w internecie przed ostatnim meczem „górali” ze Stalą Mielec.

Co ciekawe, obie strony byłego już konfliktu są nimi zaskoczone.Nie było żadnej sprawy w sądzie, jeśli chodzi o rozliczenia z Janem Kocianem. Trener został zwolniony na podstawie odpowiednich zapisów w kontrakcie i klub nie ma już żadnych zalegających zobowiązań wobec niego. Nie ma też zaległości wobec Dźwigały”- prostuje te rewelacje Marcin Zarębski, rzecznik prasowy TS Podbeskidzie. Zdziwiony był też sam Jan Kocian. 

Wiadomo natomiast, że w bielskim klubie nie przelewa się. Jak się dowiedzieliśmy niektórzy zawodnicy mają zaległości w wypłatach od kilku miesięcy. Są to kwoty od 2 tys. zł i wyższe.

W najbliższą sobotę Podbeskidzie zagra ostatni mecz przed zimową przerwą. Na wyjeździe zmierzy się z Bytovią Bytów (godz.18:00)

foto: K. Dzierżawa
 


Zobacz inne wiadomości tego autora: