Miasto kusi młodych inżynierów. Skutecznie?Magda FritzMagda Fritz

Miasto kusi młodych inżynierów. Skutecznie?

W Bielsku-Białej dramatycznie brakuje rąk do pracy, urząd miejski zamierza wznowić kampanię „Kariera w górach”.Specjalnie stworzona do tego celu strona internetowa jest promowana na Facebooku. Informacja wyświetla się studentom i absolwentom uczelni technicznych. „Chcemy przekonać ich do podjęcia pracy w naszym mieście”- mówi Tomasz Ficoń, rzecznik magistratu.

Kampania prowadzona jest także na ulicy, m.in. w okolicy Politechniki Śląskiej w Gliwicach, miasteczka studenckiego AGH w Krakowie, czy na krakowskim dworcu PKS. Bielscy urzędnicy współpracują z rodzimą uczelnią Akademią Techniczno-Humanistyczną w Bielsku-Białej, promując "Studia w górach". Czy jest skuteczna? Na razie trudno to ocenić. Pracodawcy, z którymi rozmawialiśmy nie gromadzili dotąd takich danych. 

W Centrum Inżynieryjnym spółki ZF z branży automotive, otwartym jesienią 2015 r. pracuje 120 specjalistów. Część z nich pochodzi z okolic Rzeszowa, część dojeżdża z Górnego Sląska i Zagłębia, ale są też mieszkańcy Podbeskidzia. Są to osoby zwykle po uczelniach małopolskich i śląskich. „Nasz deficyt na dzisiaj, to ok. 20-30 inżynierów oprogramowania”- mówi Dariusz Walica, dyrektor centrum. Posłuchajcie. 
 
W dwóch zakładach ZF produkujących układy kierownicze w Czechowicach-Dziedzicach i Bielsku-Białej zatrudnionych jest ok. 2 tysięcy ludzi. Na linie produkcyjne też prowadzony jest nabór. Firma z siedzibą w Niemczech ma swoje placówki w 26 krajach na świecie, 22 centra techniczne i 13 torów testowych. 

Kampania „Kariera w górach” ruszyła ponad rok temu. „Warto ją kontynuować, bo lokalny rynek pracy w branży IT zmienił się diametralnie w ostatnich latach”- mówi Sebastian Kamiński, dyrektor zarządzający w firmie Pitney Bowes Polska, która zatrudnia 120-osobowy zespół. Posłuchajcie. 

Tylko ta bielska firma poszukuje obecnie specjalistów na 12 stanowisk. Jak mówi Kamiński, najważniejsze jest pozyskanie pracownika, a sposobów dotarcia do niego jest więcej. Problem w tym, że często rekrutacja trwa kilka miesięcy, a to za długo. Amerykańska korporacja zatrudnia ok. 15 tysięcy ludzi na całym świecie.

Wszystkich pracodawców, którzy biorą udział w miejskiej kampanii jest prawie 30. To przede wszystkim branże motoryzacyjna oraz IT. 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: