Kulig. Chcą uniknąć pomówieńMagdalena StokłosaMagdalena Stokłosa

Kulig. Chcą uniknąć pomówień

Praca w trybie 12-godzinnym, zakaz jazdy po asfalcie, wprowadzenie "Karty Pracy". To niektóre zapisy, które znalazły się w regulaminie przewozów konnych na terenie Wisły i Nadleśnictwa Wisła.
Nie słabną echa dramatycznego kuligu w Wiśle Czarnem. Przypomnijmy, po zakończeniu jednego z przejazdów na oczach turystów padł koń ciągnący sanie (pisaliśmy o tym tutaj). Burmistrz Tomasz Bujok, w trosce o dobro zwierząt i wizerunek miasta spotkał się z organizatorami kuligów, powiatowym lekarzem weterynarii oraz leśnikami. Opracowano zasady, które posłużą do stworzenia regulaminu przewozów konnych. Ta inicjatywa wyszła od samych furmanów. Sytuacja, która miała miejsce kilka tygodni temu w dolinie Białej Wisełki, odbiła się na organizatorach kuligów - zalała ich fala krytyki. W przyszłości chcą uniknąć pomówień o złym traktowaniu zwierząt. Posłuchaj!
 
Kluczowy jest punkt o czasie pracy. W Polsce żadna ustawa nie przewiduje takich regulacji. Jednak zgodnie z opracowywanym regulaminem, koń nie mógłby pracować dłużej niż 12 godzin dziennie, z uwzględnieniem 3 godzin przerwy. Dodatkowo musi mieć przeprowadzone badania weterynaryjne, nie może przewozić ludzi po asfalcie, a na saniach musi znajdować się odpowiednia liczba osób. Wprowadzona ma zostać także "Karta Pracy", która będzie zawierać m.in podstawowe informacje o koniu czy odnotowane godziny pojenia i karmienia.

Wstępny regulamin trafił do furmanów i organizatorów kuligów, którzy mogą teraz zgłaszać swoje uwagi i wnosić ewentualne poprawki. Kolejne spotkanie w tej sprawie ma się odbyć po świętach Wielkanocnych. 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: