Kolejny domowy kat w areszcie. Złamał zakazJoanna WieczorekJoanna Wieczorek

Kolejny domowy kat w areszcie. Złamał zakaz

Tym razem sprawa dotyczy małżeństwa z Brzeszcz.59-latek złamał zakaz zbliżania się do żony. Pojechał pod adres obecnego zamieszkania kobiety. Ta nie chciała go wpuścić do środka, więc groził wyważeniem drzwi. 

Gdy mężczyzna dowiedział się, że kobieta wezwała policję, uciekł. Dwa dni później został zatrzymany na jednej z ulic w Brzeszczach. Sąd zdecydował o 2-miesięcznym areszcie dla niego.

Podobny dramat rozgrywał się w w Pszczynie, gdzie w jednym z mieszkań kobieta krzyczała, by nie bić jej po głowie. Zapłakana stała z malutkim dzieckiem na ręku. 

40-letni partner kobiety zachowywał się agresywnie wobec zgłaszającej i stróżów prawa. Upust emocjom dał w radiowozie. Zniszczył tapicerkę, kopiąc w fotele. Przyjdzie mu odpowiedzieć za znieważenie interweniujących policjantów i uszkodzenie radiowozu. W tej rodzinie po interwencji założono "Niebieską kartę". 
 
 


Zobacz inne wiadomości tego autora: