Do tych kąpieli nie trzeba być twardzielemJoanna WieczorekJoanna Wieczorek

Do tych kąpieli nie trzeba być twardzielem

 - Nie wiem co to grypa, od 5 lat nie byłem chory - mówi Andrzej Mróz z Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Kętach, założyciel koła morsów przy UTW. Dodajmy, że pan Andrzej ma 80 lat i regularnie zimą zanurza się w Sole. Jak mówi, moment wejścia do wody jest nieprzyjemny, ale już po wyjściu uwalniają się endorfiny. To ta największa zaleta morsowania.

Towarzyszy mu jeszcze kilka osób. Grupa nie jest duża. Spotykają się regularnie w każdą niedzielę. Zbiórka w samo południe przed kęckim MOSiR-em, potem bieg - który jest jednocześnie rozgrzewką - w stronę kładki kobiernickiej. Posłuchaj.

Pan Andrzej opowiada dalej, że długość pobytu w lodowatej wodzie zależy od indywidualnych predyspozycji. 
Morsy zapraszają w każdą niedzielę. Zimne kąpiele w Sole odbywać się będą prawdopodobnie do kwietnia.

25 lutego ma się odbyć wspólna kąpiel członków kilku klubów z okolicznych powiatów.

fot. arch.

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1



Zobacz inne wiadomości tego autora: