A ty płacisz za swojego psa?Agnieszka PłoskonkaAgnieszka Płoskonka

Temat tygodnia

A ty płacisz za swojego psa?

Opłata od posiadania psa wciąż funkcjonuje w wielu miastach naszego regionu. Choć to zazwyczaj niewielka kwota, budzi sporo kontrowersji.Dyskusja nad opłatą od posiadania psa na czechowickiej sesji Rady Miejskiej powraca jak bumerang. Mieszkańcy miasta każdego roku powinni płacić 40 złotych za swojego czworonoga. Z takiego podatku zrezygnowano już np. w Bielsku-Białej, Jaworzu, Wiśle czy Ustroniu uznając, że wpływy do budżetu z tego tytułu są niewielkie, a dodatkowy wydatek zniechęca do posiadania pupila. W Czechowicach-Dziedzicach dyskusja zaczęła się już końcem ubiegłego roku. Posłuchajcie, jak komentował to burmistrz Marian Błachut.

W 2015 roku z tego tytułu do budżetu wpłynęły blisko 24 tysiące złotych. Choć kwota nie jest duża, część radnych argumentuje, że ma znaczenie. Temat po kilku miesiącach powrócił znów na ostatniej sesji, przy okazji uchwały w sprawie przyjęcia programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Radny Jerzy Bożek już pod koniec ubiegłego roku walczył o całkowite zniesienie opłaty. Teraz zaproponował, by zwolnić z płacenia tych, którzy psiaka wzięli ze schroniska.

-Myślę, że ta poprawka nie budzi zastrzeżeń, jest zasadna. Jeżeli chodzi o mieszkańców, którzy chcieliby adoptować psa ze schroniska, powinni być zwolnieni z tych kosztów. Uchwała, którą się tu zajmiemy, mówi też o zapobieganiu bezdomności zwierząt.

Radny uważa, że psy znajdujące się w schronisku też są w jakiś sposób bezdomne. Okazuje się jednak, że klamka zapadła i mimo że radni byli przychylni takiemu rozwiązaniu, ze względów prawnych teraz już jest to niemożliwe.

-Jeżeli obdarzycie mnie zaufaniem, to przy opracowywaniu projektów uchwał dotyczących spraw budżetowych wycofamy opłatę od posiadania psa. To wpisze się także we wniosek pana radnego Bożka. W tej chwili nie możemy związać tego wniosku z przyjmowaną uchwałą ze względu na kolizję prawną - mówił Błachut.

Burmistrz deklaruje, że przyjmując uchwały na kolejny rok znów zaproponuje całkowite zniesienie opłaty. Jest na to duża szansa, bo po burzliwych dyskusjach skłania się ku temu coraz więcej radnych. Tymczasem właściciele psów znów będą mieli o co najmniej 40 złotych mniej w portfelu. Co najmniej, bo to opłata za posiadanie jednego zwierzaka. Każdy kolejny to znów 40 złotych.

6 z 10 zapytanych przez nas właścicieli czworonogów z Czechowic-Dziedzic nie zgłosiło swojego psa w urzędzie, nie wnosi tej opłaty i… nie ma w związku z tym żadnych konsekwencji. Kwota jest na tyle niewielka, że nie opłaca się jej egzekwować.

-To absurd, bezsens - mówili mieszkańcy. - Mieszkam w domu z ogrodem i mój pies tam załatwia swoje potrzeby. Co komu do tego? Obecność mojego psa jest nieodczuwalna dla miasta – mówił pan Krzysztof. Pani Marta uważa, że dodatkowe koszty i formalności zniechęcają do opieki nad zwierzętami  - Mam dwa psy, jednego wzięłam ze schroniska. Płacę, ale uważam, że to nie fair. Zrobiłam coś dobrego, zaopiekowałam się Luną i muszę jeszcze za to płacić.

Podatek za posiadanie psa został zniesiony w 2008 roku, od tego czasu gminy mogą same zadecydować, czy chcą pobierać od mieszkańców opłatę za trzymanie w domu czworonoga. Pieniądze zasilają budżet miasta, są przekazywane Towarzystwom Opieki nad Zwierzętami, finansują pojemniki i woreczki na psie odchody. Niewielkie wpływy do budżetu zniechęciły część włodarzy, którzy uznali, że koszty pobierania pieniędzy są wyższe niż zyski. Opłata jednak wciąż funkcjonuje m.in. w Cieszynie, Żywcu, Hażlachu czy Szczyrku.

A WY, CO O TYM SĄDZICIE? JESTEŚCIE ZA CZY PRZECIW OPŁACIE OD POSIADANIA PSA?

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1